Lexus RC 300h po faceliftingu – z koniecznymi poprawkami [pierwszy test w Polsce]

W nasze ręce trafił Lexus RC po faceliftingu. Jako pierwsi w Polsce mieliśmy okazję sprawdzić go na naszych drogach w pełnym teście.

Po 4 lat na rynku Lexus RC otrzymał wyczekiwany lifting. Auto zostało dostosowane do aktualnego języka projektowego poprzez zmianę wyglądu przednich świateł i zaprojektowaniu na nowo tylnych kloszy. Pojawiły się też nowe zderzaki z przodu i z tyłu, jednak zmiany są niemalże niezauważalnie, a linia boczna pozostała bez zmian.

Te kilka drobnych zmian spowodowało, że samochód z zewnątrz prezentuje się dużo bardziej nowocześnie i futurystyczne. Linie RC niesamowicie mi się podobały od kiedy go zobaczyłem po raz pierwszy i podkreślałem to mocno w teście przedlifta oraz wersji RC F. Po liftingu auto otrzymało drugą młodość, a jaskrawe kolory jak pomarańcz Lava Orange testowego egzemplarza oraz Złocisty Szafir jeszcze bardziej potęgują ten efekt.

Gdy pierwszy raz wsiadłem do środka, odniosłem wrażenie, że w dziale projektowym Lexusa ktoś zrobił ogromny fuckup i wysłał do zatwierdzenia nie ten plik AutoCAD co trzeba i w ten sposób zamiast drobnego odświeżenia, ostatecznie mamy dokładnie to samo. Z takim przeświadczenie żyłem przez cały tygodniowy test i było to najlepsze wytłumaczenie, dlaczego wszystko nadal tak przestarzałe. (Nie)stety ostatniego dnia czar ten prysł.

Zmiany są, lecz na tyle znikome, że jeśli nie mieliśmy dłuższej styczności z wersją przed faceliftingiem, nie będziemy mieli szansy tego dojrzeć. Jedyne co się zmieniło to kratki nawiewu oraz klasyczny zegarek umieszczony centralnie. Brzmi to jak najmniej ważna zmiana jaką można było wprowadzić, jednak dla mnie jest to ogromny powód dlaczego wybrać właśnie wersję po liftingu i ostatecznie dać mu wyższą ocenę.

Podczas licznych testów poprzedniej wersji zawsze irytował mnie fakt, że zegarek nie jest zintegrowany z systemem komputerowym i jego godzina jest całkowicie niezależna. O ile na co dzień to mało ważna drobnostka, tak jeśli wyjeżdżamy do kraju gdzie jest inna strefa czasowa lub po prostu mamy zmianę czasu z zimowego na letni, taka mała pierdółka może doprowadzić do szału. Szczególnie w przypadku samochodu za takie pieniądze.

Pod względem technicznym nic się tu nie zmieniło. Zmianie uległy jednak dostępność silników. W Europie nie jest już dostępny 2-litrowy motor o mocy 245 KM, który znajdował się w wersjach 200t i 300 przed liftingiem. Całkowicie zniknął on z oferty i nie jest planowanego jego ponowne wprowadzenie. Nie uświadczymy go także w pozostałych modelach marki z błahego powodu – nie spełnia on najnowszych norm emisji spalin.

W wersji 300h mamy ten sam hybrydowy układ napędowy jak poprzednio i jego moc wynosi dokładnie tyle samo – 223 KM. Kolejny raz podkreślę, że ten silnik bardzo dobrze pasuje do tego modelu, zakładając, że nie planujemy szaleć na każdych światłach i na każdym zakręcie. Charakteryzuje się niskim zużyciem paliwa na poziomie 6 litrów w mieście i 5,5 l w po za nim.

Dla najbardziej wymagających dostępny będzie ponownie sportowy model RC F. Po liftingu wciąż posiada tę samą 5-litrową jednostkę V8 a jego moc aktualnie wynosi 463 KM. Auto aktualnie wkracza na rynek Europy, a nasz test będziecie mogli przeczytać za kilka miesięcy.

Odświeżony Lexus RC to samochód, który przypadł mi do gustu jeszcze bardziej niż poprzednik. Obawiałem się jego nowego wyglądu i byłem bardzo sceptycznie nastawiony do tylnych lamp, które zostały uproszczone do pojedynczego klosza. Na żywo całość prezentuje się to bardzo dobrze i zmiany są pozytywne.

Niezmiernie cieszą mnie drobne zmiany w środku, gdyż potrafiły one irytować w wersji przed liftingiem. Oczekiwałem, że będzie ich więcej, gdyż już podczas debiutu w 2014 roku Lexus RC w środku wyglądał staro i brakowało tutaj nowoczesnych rozwiązań.

Jeśli chodzi o ceny, to odświeżony model można dostać od 224 900 zł, a usportowiony wariant F Sport wymaga dopłaty 45 tysięcy złotych. Topowa odmiana Prestige to koszt 279 900 i charakteryzuje się bogatszym wyposażeniem oraz zastosowaniem lepszych materiałów w tym drewna Shimamoku.

Przeczytaj dogłębny test wersji przed faceliftingiem: Lexus RC 300h – świetne japońskie coupe

Tekst i zdjęcia: Michał Śniadek

2019 Lexus RC 300h – zdjęcia z naszego testu

Subskrybuj nasz nowy kanał YouTube i oglądaj videotesty:

One thought on “Lexus RC 300h po faceliftingu – z koniecznymi poprawkami [pierwszy test w Polsce]

  • 28 kwietnia 2019 at 17:37
    Permalink

    Ale czy ten Lexus nie posiada systemu Bluetooth, że smartfon trzeba trzymać na uchwycie w bezpośredniej bliskości kierownicy i jeszcze ten sznurek do ładowania baterii w komórce? Wygląda to niestety mało nowocześnie, a wręcz prymitywnie w samochodzie ponoć klasy premium, a może wręcz luksusowej.

    Reply

Dodaj komentarz